Szewczak ocenia upływający rok. Czy było naprawdę tak źle?
Janusz Szewczak – główny ekonomista SKOK w rozmowie z dziennikarzem Gazety Polskiej (Jacek Sobala) podsumował mijający rok 2013r. w kontekście polityczno-gospodarczym.
Jacek Sobala: […] gratuluję panie Januszu, przewidział pan właściwie wszystko co nas spotkało w ekonomii w 2013r. Wszystkie pana prognozy sprawdziły się; powinienem dodać „niestety”, bo to nie były dobre prognozy dla polskiej gospodarki. Jak pan to zrobił?
Janusz Szewczak: […] mówiliśmy o tym, że w tym roku będzie nas czekać nowelizacja budżetu – to się stało; mówiłem, że restrukturyza cja tego rządu będzie trwała długo, ale się stała. Mówiliśmy o tym, że pan Vincent zniknie z horyzontu i przestał być ministrem.
Jacek Sobala: To jest chyba jedyna dobra wiadomość, jeśli chodzi o ekonomię.
Janusz Szewczak: Z pewnością, bo dobrą wiadomością nie jest fakt, że nastąpiło pogłębienie się załamania dochodów podatkowych w budżecie państwa. Dobrą wiadomością nie jest przecież, że dług publiczny wzrósł do prawie 1 biliona złotych.
Jacek Sobala: To są wartości dla przeciętnego obywatela niewyobrażalne.
Janusz Szewczak: Zdecydowanie tak […] Polacy po raz pierwszy zauważyli zjawisko kryzysu we własnym portfelu w tym roku. Poprzednia lata mimo że kryzys w Polsce przebiegał stosunkowo łagodnie (jeśli chodzi o pewne wskaźniki makroekonomiczne), o tyle Polacy zauważyli problem bardzo wyraźnie w tym roku; pojawiły się coraz większe problemy z pracą.
Jacek Sobala: Są regiony, gdzie co trzeci Polak nie ma pracy.
Janusz Szewczak: Mało tego. W tej chwili liczba bezrobotnych z wyższym wykształceniem zbliża się do 200 tysięcy. Liczba bezrobotnych ludzi młodych to jest już prawie połowa tych wielkości. Jeśli chodzi o zakres wiekowy do 34. roku życia, to jest prawie 30 %.
Kliknij i przejdź do pełnego materiału na vod.gazetapolska.pl
Szewczak ocenia upływający rok. Czy było naprawdę tak źle?

Jacek Sobala: […] gratuluję panie Januszu, przewidział pan właściwie wszystko co nas spotkało w ekonomii w 2013r. Wszystkie pana prognozy sprawdziły się; powinienem dodać „niestety”, bo to nie były dobre prognozy dla polskiej gospodarki. Jak pan to zrobił?

